Drwić w tym całe dwa lata, żeby mieć 2 miesiące spokoju.
Każdy jest kowalem własnego losu, jednak ja samemu doprowadziłem do tego, że stałem się jedynie adeptem przyglądającym się pracy innych na uboczu, a co najgorsze ten adept i tak nie jest jeszcze pewny co do swojego przeznaczenia w tym fachu.
Pomimo tego, że w swoim życiu mam wiele przykładów twardo świadczących o tym, że problemy kiedyś się rozwiążą i, że zamartwianie się było niepotrzebne to i tak kolejny raz w to wątpię.
środa, 19 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
dzisiaj pod Wielkim Wozem
jutro na Wielkim Wozie
Prześlij komentarz