sobota, 11 sierpnia 2007

Rojenie

Kolejny dziwny sen. Zapamiętałem mniej niż poprzednio. Zastanawiam się czy to za sprawą kołdry w której śpię czy gry pamięciowej w jaką czasami gram.

Jechałem autobusem PKS, prawdopodobnie do szkoły lub ze szkoły bo zazwyczaj w takim celu w nim siedzę. Koło mnie siedziały równolegle trzy dziewczyny. Jedną zapamiętałem i jestem całkowicie pewny co do tego kim była, znam ją z widzenia, również dojeżdża do szkoły. Tutaj pojawia się wątek niewytłumaczalny. Nie wiem dlaczego jakiś dres mnie zaatakował. Po całym zamieszaniu owe kobiety zaczęły mnie pocieszać i wspierać na duchu. To byl miły moment snu, podobnie jak w poprzednim najciekawsza część. Byłem zaskoczony, nie spodziewałbym się w żadnym stopniu takiego zachowania. Bardziej realne są czarne scenariusze w moim wydaniu.

Nie mam pojęcia co oznaczał sen. Nie będę sprawdzać w senniku znaczenia bo nie wiem co było najważniejszą rzeczą w tym śnie. Do niczego słusznego nie dojdę skoro nie wiem którą definicję sprawdzić.

Może jestem zbyt nieufny do ludzi? Niewykluczone.
 
//zabezpieczenia ... ... ... ... ...