środa, 7 listopada 2007

Ego nihil timeo, quia hihil habeo - Nic nie mam, więc niczego się nie boję

Nie lubię tego, że...

Każda interpretacja jest już działalności twórczą.

Życie to teatr w, którym chcesz czy nie chcesz i tak musisz grać, w przeciwnym wypadku schodzisz ze sceny co jest równoznaczne ze śmiercią.

Na świecie brakuje powszechnej, bezinteresownej i szczerej miłości i niestety na tym etapie już jej nie będzie skoro ewolucja doprowadziła do tego, że więcej się oczekuje niż oferuje, na globalne zmiany jest już za późno.

Ludzie tworzą pokrzywiony obraz rzeczywistości i wmawiają sobie wzajemnie, że życie nie jest skomplikowane.

W najlepszym przypadku bycie sobą to tylko czas obiadu, gdybyśmy przyrównali życie do dnia.

Uśmiechamy się kiedy jest nam smutno i wybuchamy śmiechem kiedy jest dobrze.

Odłamem fiksacyjnej dyskusji jest dialog, a nie odwrotnie.

Elokwentność to brzemię i człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.

Obiektywnie każdy, bez wyjątków, jest co najmniej egoistą w lekkim tego słowa znaczeniu.

Tylko nieliczni mają szczęście urodzić lub stać się zupełnie nieświadomym.

Wiem, że nic nie wiem.

Brak komentarzy:

 
//zabezpieczenia ... ... ... ... ...