
Podsumowując urodziny minęły bardzo spokojnie, zupełnie inaczej niż wyobraziłem to sobie w pesymistycznym odcieniu. Jak widać pozory, rozczarowanie, zaskoczenie i nieprzewidywalność jest nieodłączną częścią naszego życia. Trudno się z tym pogodzić, a mimo to łudzę się, że będę mieć pełną kontrolę nad swoimi poczynaniami. Trzeba to zaakceptować. Życie to nie bajka.
Obudziłem się wcześnie, chyba po 8. Poszedłem do kuchni, gdzie była mama. Złożyła mi najkrótsze życzenia, czyli to co lubię i obdarowała gotówką. Podobnie było z siostrami, bez głupiej przesadności w składaniu życzeń. Najgorzej wypadł brat bo pod wpływem matki podszedł zupełnie od niechcenia i zaczął się śmiać po czym uścisnął mi rękę, ja oczywiście spojrzałem w bok, w ten sposób pokazuje, że kogoś nie szanuję. Druga osoba nie musi tego rozumieć, ważne, że ja wiem. Skoro ktoś nie szanuje mnie to ja go również. Niechęć do drugiej osoby kończy się na ignorowaniu bo nigdy nie byłem skłonny do jakiegoś szczególnego prześladowania i mieszania z błotem. Uważam, że największym poziomem ignorowania jest milczenie, to nie lada sztuka. W skrajności wybucham i wtedy robie się naprawdę nerwowy i agresywny, choleryk jakich mało. Na szczęście takie sytuacje są bardzo rzadkie, unikam tego póki jestem w stanie.
Dostałem jeszcze kilka wiadomości od tych osób, które znam z wiadomego miejsca i tylko od nich. To miłe, lecz nie zawsze to doceniam. Nic na to nie poradzę, nie mogę sobie czegoś wmówić tylko dlatego, żeby zrobić przyjemność komuś innemu. Wolę być naturalny i tragiczni niż złudny, czyli pozornie prawdziwy. Niektórzy wbrew sobie, na skrytym planie oczekują tego drugiego, niestety nie mogę im tego zapewnić, ani powiedzieć o tym wprost bo to tylko komplikuje i tworzy problemy. Nawet najśmielsze osobowości nie potrafią o wszystkim rozmawiać. Nikt nie jest idealny.
Na samą oficjalną część zjawiło się dwóch wujków i jedna ciotka. Na szczęście żona tego drugiego nie przyszła bo miała swoją siostrę jak gościa, a tak poza tym to wymówka. Na torcie były świeczki, chociaż powiedziałem, że nie chcę. Nie wierzę w to, że życzenia urodzinowe się spełniają, ale mimo wszystko wymarzyłem sobie, że chciałbym znaleźć pasję, którą dostrzegaliby inni. Nikt się mnie nie czepiał pomijając ojca, który przyszedł pod koniec i powiedział, że nie wyglądam na swój wiek. Wtedy poszedłem do swojego pokoju.
To zabawne, że są osoby, które znalazły zajęcie, pracę czy zwykłą przyjemność w niecodziennych czynnościach. Na przykład jakiś pan przez kilka lat kopał długie i kręte tunele na terenie swojego posiadłości i nikt o tym nie wiedział. Został nazwany człowiekiem kretem. Z tego co pamiętam został aresztowany, jak widać do wszystkiego można się przyczepić, to tzw. naginanie przepisów, a jak ma się znajomości to można wszystko. Takich przykładów jest na pewno wiele, nietypowi kolekcjonerzy czy hobbyści są przeze mnie cenieni.
Górka zaczyna robić się stroma kiedy w grę wchodzą pieniądze, a nie przyjemność. Nie będę już opisywać własnymi słowami, zacytuję:
Ludzie potrafią zrobić wszystko dla pieniędzy. Setki osób zgłosiły się do nowego reality show, w którym główną nagrodą było 10 tys. funtów za... poczęcie dziecka z obcym. Cała akcja była jednym wielkim blefem, dziennikarze chcieli nakręcić dokument o tym, jak daleko mogą posunąć się ludzie, by zaistnieć w telewizji - pisze "Daily Mirror". Kandydaci do tego szokującego reality show bez wahania zgodzili się na pobyt w "hotelu miłości"; każdego tygodnia miała być eliminowana jedna "najmniej atrakcyjna" osoba. Dwie pary, które pozostałyby najdłużej, rywalizowałyby ze sobą o to, która szybciej pocznie dziecko, za co dopiero można było dostać główną nagrodę. Jeden z kandydatów mówił przed kamerami: "Jestem gejem, to dla mnie prawdziwe wyzwanie". Pomysłodawcy byli zszokowani, że do programu zgłosiło się ponad 200 osób zdecydowanych na wszystko. Film dokumentalny zatytułowany "Odpowiedź była zaskakująca" będzie pokazany w serii programów BBC3.
Świat jest przerażający, jeśli odkryjemy to co straszne.
Więcej o dorosłości następnym razem.

